Tym razem przyszła do mnie paczuszka od Ewy z bloga W moim koszyczku .
Paczkę dostałam zaraz po świętach , ale ze względu na deszczowy okres
wstrzymałam się z publikacją posta czekając na ładna pogodę !
Już myślałam , że się nie doczekam ! Na Podkarpaciu przez ponad tydzień padało
i było pochmurno , już zastanawiałam się czy to jakaś pora deszczowa u nas nastała
czy co ?? Dzisiaj wyszło słoneczko i na reszcie "obfociłam " cuda od Ewy !
I o tych cudach to ja nie przesadzam :) Dostałam śliczne drzewko kusudamy,
jajko - pisankę ze wstążki w moim ulubionych pomarańczowym kolorku
słodycze i masę " przydasi "!
Zresztą , proszę zobaczcie sami jakie cudeńka przyleciały do mnie
z drugiego końca Polski :)
Pisanki tak pięknej nie mam serca schować i nadal zdobi naszą półeczkę :)
Natomiast drzewko jest ozdobą okna w sypialni :)
Ewa bardzo dziękuję za prezenty , jestem nimi zachwycona !!
Z kolei ja zapraszam do kontynuacji zabawy . Dwie pierwsze osoby , które zapiszą
się pod tym postem dostaną ode mnie rękodzieło mojej produkcji:)
Na przygotowanie prezentu mam rok, jedyny warunek to taki , że po otrzymaniu
prezentu osoba , która się zgłosiła ogłasza taką samą zabawę u siebie na blogu :)
Chcę jeszcze serdecznie podziękować za kartki , życzenia i prezent .
Od Uli
Od Marzenki
Dziękuję dziewczyny serdecznie :):)
Biegam dzisiaj jak przysłowiowy "kot z pęcherzem " z aparatem po
podwórku !!! A to za sprawą pogody . A właściwie jej braku !!
U nas burzowo , deszczowo i tęczowo ( widziałam pierwszą tęczę tego roku ),
dlatego jak tylko zobaczyłam przebłyski słońca to łapałam aparat , przygotowane
prace do fotografowania i biegłam na podwórko robić sesję zdjęciową :)
Do tej sesji podchodziłam kilkakrotnie , bo słoneczko było cosik kapryśne dzisiaj ...
Chcę pokazać Wam dwie kartki komunijne jakie wykonałam dla znajomej
haftem matematycznym : dla chłopca i dla dziewczynki .
Wzór znalazłam w czeluściach Internetu i za pomocą zdjęcia " rozpracowałam "!
Haft matematyczny
Pierwsza Komunia Święta
Chcę złożyć wszystkim serdeczne podziękowania za życzenia Urodzinowe
pod poprzednim postem oraz pokazać prezenty jakie otrzymałam
od Was z tej okazji !
Tu wszystkie prezenty razem
Prześliczny czekoladownik od Anetty z bloga Jamiołowo !
Naprawdę czekolada to jest dodatek do tak pięknego opakowania :)
Dziękuję Anetta z serca , że o mnie pomyślałaś .
Cudny wisior z sutaszu dostałam od Izy z bloga Rękodzieło przy kawie
oraz zakładki do książek !
Iza dziękuję z serca , oddam w naturze!
Może grzybki ??!!
A ażurowe jajo - wydmuszkę dostałam od Marzenki z bloga Świt Cieni :)
To dzieło koleżanki , które dla mnie Marzenka zamówiła .
Oj te wiercenia są misterne , to jest mistrzowska robota !
Marzenka dziękuję z serca .
A taką bransoletkę dostałam od mojej wieloletniej koleżanki ,
która prowadzi bloga Aga Zaga Tworzy .
Kolor koralików wybrałam sobie sama , więc tym bardziej
bransoletka jest w moim typie :)
Agnieszka dziękuję z serca .
Jest to moja pierwsza w życiu zrobiona osobiście przeze mnie broszka z koralików!
Uczyłam się ją robić na zajęciach rękodzielniczych , na które od jakiegoś czasu
uczęszczam . Działa to na takiej zasadzie , że dzielimy się wiedzą i jedna drugą uczy
tego co umie najlepiej .
Oj , łatwo nie było !! Wrrr te koraliki nie dość , że są malutkie, to jeszcze uciekają z
igły ! Prułam trzy razy , ale zawzięłam się i w końcu późną nocą skończyłam !
Byłam wyzuta z sił ... koraliki wymagają myślenia i nie ma tu miejsca na
błędy :( bo zaraz wszystko widać !
Ale z efektu końcowego jestem zadowolona i już nawet broszka przeszła chrzest
bojowy, bo zaprezentowałam ją rodzinie na święta .
Wszystkim się podobała, szczególnie damskiej części .
Broszka jest duża, więc można ją swobodnie zapiąć do płaszcza , ale też
do żakietu , ewentualnie sukienki :)
Mnie się na tyle spodobała, że już kupiłam koraliki w innym kolorze i czeka
pomysł ... do zrealizowania ! Tylko ja tych pomysłów mam więcej , niż
wolnego czasu . I pomyśle , że nie pracuję, no nie ?? A czasu i tak nie mam !!
BROSZKA KWIATEK :)
A tak broszka powstawała !
Zdjęcia słabej jakości , ale robione późną nocą
Chcę napisać, że dziś kończę 18- cie lat :)
I czekam na niespodziankę od dzieci i męża !?
Aż się boję ... co im strzeli do głowy ?
Mistrzynią w pleceniu (nie doścignioną ) takich kwiatów jest moja mama,
która nauczyła mnie wielu trików :)
Lubię pleść takie kwiaty , bo nigdy nie wiadomo jaki będzie ostateczny
kształt kwiatka .... może się zmienić koncepcja w trakcje plecenia :)
Dziś prezentuje kilka moich kwiatów , które zrobiłam z myślą
o czerwcowym kiermaszu !
Nie wystawiałam swoich prac z dziesięć lat i nie wiem czy to dobry pomysł ?!
Pożyjemy , zobaczymy jak mówi przysłowie .