Kilka tygodni temu wpadłam na fajny ,jak się później okazało pomysł ! Często my z chorobą "niespokojnych rąk " ciągle musimy coś dłubać ,a że ja nie jestem inna ,to coraz więcej powstaje moich prac ,z którymi nie wiem co zrobić :(:(
Rodzina i przyjaciele obdarowani wszelakim rękodziełem mojego autorstwa ,więc jak dopadnie mnie wena twórcza to nie wiem ,co z tymi moimi pracami robić ??Chować po szafach ,czy co ?
Dlatego ogłosiłam na moim blogu ,że chcę wymienić moje prace na inne prace!!
Dogadałyśmy się z Marzenką z bloga ŚWIAT CIENI i wymieniły swoimi pracami !
Dostałam od niej śliczną niespodziankę i aż mi dech zaparło jak otworzyłam przesyłkę , w której było bardzo starannie wykonane pudełeczko w moich ulubionych kolorach plus kilka drobiazgów :)
Pudełeczko będzie mi służyć jako szkatułka na biżuterię :)
Dziękuję serdecznie za wszystko :)
Moja mama zawsze mówiła,że dobro ,które dajemy wraca do nas stokrotnie! I myślę ,że to prawda !
Oto co dostałam od Marzenki :)
Takie cudowności pokazuje na swoim blogu sennyocean.blogspot.com
A ja myślę ,że nie będzie to ostatnia wymianka jaką zorganizowałam :) Jak naprodukuje" wszelakiego dobra" to znów coś wystawie i niech idzie do nowych właścicieli cieszyć oczy i....duszę :)
Na tym blogu będę opisywać codzienne problemy i radości mojego życia.To blog o rękodziele, podróżach i książkach :)
Obserwatorzy
piątek, 25 września 2015
niedziela, 13 września 2015
Cuda frywolitkowe
Od zawsze podobały mi się frywolitkowe serwetki :) Próbowałam swoich sił w tej dziedzinie ,ale z marnym skutkiem... Może dlatego ,że nie miałam kogoś kto przekazał by mi najistotniejsze szczegóły tej techniki. Zawsze wolę zobaczyć jak ktoś robi ,przyjrzeć się ,podpatrzyć ,ponieważ jestem wzrokowcem i wtedy potrafię nauczyć się danej techniki ,bo coś tam Bozia talentu dała ,więc" łapię" o co chodzi :) Ale jak na razie frywolitka to dal mnie czarna magia i już !!!
Odwiedzam często bloga Kazi ,która frywolitkę ma w jednym palcu ,a właściwie czółenko....i zachwycam się jej pracami.!!! Są piękne ,ja jestem w jej pracach zakochana :)
Od niedawna mam przyjemność podziwiać jej pracę ,ponieważ umówiłyśmy się na wymiankę i dostałam frywolitkowe cuda.Śliczną serwetkę ,którą co kilka dni przekładam w inne miejsce ,bo nie wiem na jakie się w końcu zdecydować .? Gdzie serwetka najbardziej pasuje....
Gwiazdeczkę (już podarowana w prezencie ) oraz frywolitkowy różaniec ! Przepiękny :)
Zresztą kto jeszcze nie widział Kazi cudeńków niech zajrzy na jej bloga
htt:/mojeprace.blogspot.com
A to moja cudowna frywolitkowa serwetka :) Dziękuję Kaziu :)
Odwiedzam często bloga Kazi ,która frywolitkę ma w jednym palcu ,a właściwie czółenko....i zachwycam się jej pracami.!!! Są piękne ,ja jestem w jej pracach zakochana :)
Od niedawna mam przyjemność podziwiać jej pracę ,ponieważ umówiłyśmy się na wymiankę i dostałam frywolitkowe cuda.Śliczną serwetkę ,którą co kilka dni przekładam w inne miejsce ,bo nie wiem na jakie się w końcu zdecydować .? Gdzie serwetka najbardziej pasuje....
Gwiazdeczkę (już podarowana w prezencie ) oraz frywolitkowy różaniec ! Przepiękny :)
Zresztą kto jeszcze nie widział Kazi cudeńków niech zajrzy na jej bloga
htt:/mojeprace.blogspot.com
A to moja cudowna frywolitkowa serwetka :) Dziękuję Kaziu :)
piątek, 11 września 2015
Żmudna ,ale relaksująca praca
Ostatnio potrzebowałam mało myślącego zajęcia ,więc siedziałam i składałam...składałam i jeszcze raz składałam karteczki z origami .Jest to bardzo pracochłonne i czasochłonne zajęcia ,ale można z tej japońskiej sztuki składania papieru wyczarować cuda .Zresztą zobaczcie sami ,czyż nie fajne wyszły mi łabędziątka ???
Potrzebowałam jakiejś dekoracji do sklepu na wystawę, więc pomyślałam ,że to będzie bardzo oryginalna i fajna dekoracja.Prezentuje tylko same łabędzie ,ale wierzcie mi ,że dekoracja w oknie przyciąga oko :):) .I o to chodziło !!
Potrzebowałam jakiejś dekoracji do sklepu na wystawę, więc pomyślałam ,że to będzie bardzo oryginalna i fajna dekoracja.Prezentuje tylko same łabędzie ,ale wierzcie mi ,że dekoracja w oknie przyciąga oko :):) .I o to chodziło !!
czwartek, 3 września 2015
Kto chętny?
Kto chętny ,aby się wymienić własnymi pracami ??
Pomyślałam sobie ,że ja akurat umie robić takie rękodzieło ,a ktoś inne i,że
chętnie wymienię się z dwoma osobami !
Jestem chętna przygarnąć biżuterię ,ozdobne kartki lub inne cudo ręcznie robione ,którego ja akurat nie umiem robić :):)
Jeśli jest ktoś chętny niech pisze na adres mailowy.
Do przygarnięcia jest szydełkowy hipopotam :)
I dwie szydełkowe serwetki w kolorze białym i ecri :):)
Pomyślałam sobie ,że ja akurat umie robić takie rękodzieło ,a ktoś inne i,że
chętnie wymienię się z dwoma osobami !
Jestem chętna przygarnąć biżuterię ,ozdobne kartki lub inne cudo ręcznie robione ,którego ja akurat nie umiem robić :):)
Jeśli jest ktoś chętny niech pisze na adres mailowy.
Do przygarnięcia jest szydełkowy hipopotam :)
I dwie szydełkowe serwetki w kolorze białym i ecri :):)
niedziela, 23 sierpnia 2015
Leczenie i odpoczynek
Kilka tygodni temu miałam przyjemność leczyć się i odpoczywać w małym ,ale bardzo urokliwym uzdrowisku leżącym w Beskidzie Niskim. W koło góry,lasy,cisza,świeże powietrze i duuuużo wolnego czasu :) Z którym bywało,że nie wiedziałam co zrobić !!!! Szkoda ,że w domu nie ma takiego wolnego popołudnia i nic nie robienia,prawda??
Śmieję się ,że dzięki NFZ i ZUS-owi zwiedziłam już sporą część naszego kraju ,choć przyznam szczerze ,że wolałabym podróżować z własnej i nie przymuszonej woli .To był już mój któryś pobyt z kolei więc z grubsza wiedziałam jak to wygląda.Ale zawsze jest to nowe otoczenie,nowi ludzie i nowe sytuacje.Tym razem nie narzekam ,dobrałyśmy się jak "w korcu maku",było na 4 i każda inna.Jak to jedna z nas zauważyła,że równowaga w przyrodzie jest zachowana ,bo dwie idą wieczorem na dansing ,a dwie na mszę :) Byłam w tej pierwszej ,wieczornej kategorii czyli dansingowej.Niestety byłam tylko parę razy,ponieważ mój kręgosłup stanowczo sprzeciwiał się i obcasom i tanecznym wygibasom (o nawet mi się zrymowało ).
Zawsze twierdzę,że na te wieczorne zabiegi powinna zajrzeć komisja.....o na pewno wiele rent zostało by cofniętych,po prostu cud-wszyscy ozdrowieni, a rano wiele osób ledwo ,ledwo wlecze się na zabiegi :)
Jestem w tej młodszej kategorii wiekowej, więc denerwuje mnie nieustanne nagabywanie o nr telefonu,zaproszenia na kawę czy dansing.Czasami to ciężko siąść spokojnie na ławce i poczytać !!
Lubię słuchać muzyki więc często spacerowałam słuchając ulubionych stacji radiowych przez słuchawki więc łącze dwie przyjemności razem ,a i dzięki tamu mam spokój...Tym razem naprawdę dużo "schodziłam " kilometrów,czas szybko leciał ,a i widoki piękne :)
Wróciłam do domu co no nie co "naprawiona " i z podładowanymi akumulatorami !
A na koniec kilka fotek
Śmieję się ,że dzięki NFZ i ZUS-owi zwiedziłam już sporą część naszego kraju ,choć przyznam szczerze ,że wolałabym podróżować z własnej i nie przymuszonej woli .To był już mój któryś pobyt z kolei więc z grubsza wiedziałam jak to wygląda.Ale zawsze jest to nowe otoczenie,nowi ludzie i nowe sytuacje.Tym razem nie narzekam ,dobrałyśmy się jak "w korcu maku",było na 4 i każda inna.Jak to jedna z nas zauważyła,że równowaga w przyrodzie jest zachowana ,bo dwie idą wieczorem na dansing ,a dwie na mszę :) Byłam w tej pierwszej ,wieczornej kategorii czyli dansingowej.Niestety byłam tylko parę razy,ponieważ mój kręgosłup stanowczo sprzeciwiał się i obcasom i tanecznym wygibasom (o nawet mi się zrymowało ).
Zawsze twierdzę,że na te wieczorne zabiegi powinna zajrzeć komisja.....o na pewno wiele rent zostało by cofniętych,po prostu cud-wszyscy ozdrowieni, a rano wiele osób ledwo ,ledwo wlecze się na zabiegi :)
Jestem w tej młodszej kategorii wiekowej, więc denerwuje mnie nieustanne nagabywanie o nr telefonu,zaproszenia na kawę czy dansing.Czasami to ciężko siąść spokojnie na ławce i poczytać !!
Lubię słuchać muzyki więc często spacerowałam słuchając ulubionych stacji radiowych przez słuchawki więc łącze dwie przyjemności razem ,a i dzięki tamu mam spokój...Tym razem naprawdę dużo "schodziłam " kilometrów,czas szybko leciał ,a i widoki piękne :)
Wróciłam do domu co no nie co "naprawiona " i z podładowanymi akumulatorami !
A na koniec kilka fotek
niedziela, 9 sierpnia 2015
Szydełko i ja
Nie dawno miałam taki wolniejszy, przeznaczony tylko dla mnie czas ,
który przeznaczyłam na to co najbardziej lubię czyli moje hobby.
Miałam się leczyć ,wypoczywać i ... coś zrobić z nadmiarem wolnego
czasu, którego było moc (chciała bym ,aby tak w domu było:))
Tym razem wpadło mi do ręki szydełko i wyczarowałam dwie ,
śliczne serwetki! Robiłam je pierwszy raz więc bardzo ciekawa byłam
efektu końcowego.
Jedna już znalazła swoją właścicielkę , a druga zapewne nie długo
znajdzie :)
niedziela, 2 sierpnia 2015
Candy i niespodzianka
Często buszuję po blogach i któregoś razu znalazłam wiadomość ,że jest candy...nie bardzo wiedziałam jak zrobić ,aby zapisać się ,ale wystarczyło zgłosić chęć swojego udziału w komentarzu więc zgłosiłam.Pomyślałam sobie "raz kozie śmierć" ,można było jeszcze umieścić banerek na swoim blogu ,ale wierzcie mi,że to przekraczało moje zdolności
komputerowe !!!
Córka jak widzi ,że ją wołam i ZNÓW coś chce ucieka z krzykiem...I małpę można wiele rzeczy nauczyć ,ale musi mieć kto ją tego nauczyć,prawda ??
Zgłosiłam się więc do zabawy i ....pojechałam na 3 tygodnie się leczyć.U nas owszem był komputer ,ale jakiś przedpotopowy.Kiedy chciałam wejść na Firefox to mi mówiło ,że należy zainstalować taką przeglądarkę , a z Google nie mogłam się zalogować !!Owszem udało mi się kiedyś dorwać do "normalnego"komputera, ale tam był liczony czas i za czym poczytałam co dziewczyny nowego piszą to skończył mi się czas i już poczty mail nie zdążyłam nawet otworzyć .Machnęłam na to wszystko ręką i już nie korzystałam ze zdobyczy techniki xx wieku ,bo albo ja jestem za głupia ,albo ona za mądra :):):) A wszystko to wina męża sknery ,ponieważ nie chciał mi dać swojego "wypieszczonego"laptopa ,często się śmieje ,że to jego trzecie dziecko !?
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło !!!Po powrocie pierwsze przeglądałam swoje poczty,tak tak liczba mnoga,starą mamy razem z Panem Mężem ponad 10 lat, drugą córka założyła mi tworząc bloga, a trzecią założyłam sobie sama,tylko na litość Boską nie pytajcie mnie jak to zrobiłam, to było napisać ,tu zatwierdzić ,tam wpisać hasło i jest !!!
No ,ale nie o tym miałam pisać więc wracając do tematu otwieram jedną z wiadomości, a tu wygrałam nagrodę pocieszajkę (takiej nagrody to ja życzę każdemu) ,odpisałam podając adres , a dopiero później weszłam na tego bloga i okazało się ,że nie odpisywałam i nagroda została przekazana komu innemu .
Szkoda,ale widocznie tak musiało być a tu.....druga niespodzianka!!Ela u której wygrałam odpisała,że jednak wyśle mi prezent i jak tu nie wierzyć w dobroć ludzi????
Przecież nie musiała,bo to była moja wina,że nie zgłosiłam się na czas,tym bardziej stokrotne
dzięki :)Od dawna nic nie sprawiło mi tak wielkiej radości jak te dwa drobiazgi :)
A teraz prezentuje moją nagrodę pocieszajkę :)
Kartka pergamino,na pewno komuś ją sprezentuję:)
Frywolitkowe kolczyki w ślicznym woreczku :)
A to już będzie moja biżuteria :)
Takie cudowności dostałam od Elżbiety ,która prowadzi bloga -rekodzieloeluni:):):)
komputerowe !!!
Córka jak widzi ,że ją wołam i ZNÓW coś chce ucieka z krzykiem...I małpę można wiele rzeczy nauczyć ,ale musi mieć kto ją tego nauczyć,prawda ??
Zgłosiłam się więc do zabawy i ....pojechałam na 3 tygodnie się leczyć.U nas owszem był komputer ,ale jakiś przedpotopowy.Kiedy chciałam wejść na Firefox to mi mówiło ,że należy zainstalować taką przeglądarkę , a z Google nie mogłam się zalogować !!Owszem udało mi się kiedyś dorwać do "normalnego"komputera, ale tam był liczony czas i za czym poczytałam co dziewczyny nowego piszą to skończył mi się czas i już poczty mail nie zdążyłam nawet otworzyć .Machnęłam na to wszystko ręką i już nie korzystałam ze zdobyczy techniki xx wieku ,bo albo ja jestem za głupia ,albo ona za mądra :):):) A wszystko to wina męża sknery ,ponieważ nie chciał mi dać swojego "wypieszczonego"laptopa ,często się śmieje ,że to jego trzecie dziecko !?
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło !!!Po powrocie pierwsze przeglądałam swoje poczty,tak tak liczba mnoga,starą mamy razem z Panem Mężem ponad 10 lat, drugą córka założyła mi tworząc bloga, a trzecią założyłam sobie sama,tylko na litość Boską nie pytajcie mnie jak to zrobiłam, to było napisać ,tu zatwierdzić ,tam wpisać hasło i jest !!!
No ,ale nie o tym miałam pisać więc wracając do tematu otwieram jedną z wiadomości, a tu wygrałam nagrodę pocieszajkę (takiej nagrody to ja życzę każdemu) ,odpisałam podając adres , a dopiero później weszłam na tego bloga i okazało się ,że nie odpisywałam i nagroda została przekazana komu innemu .
Szkoda,ale widocznie tak musiało być a tu.....druga niespodzianka!!Ela u której wygrałam odpisała,że jednak wyśle mi prezent i jak tu nie wierzyć w dobroć ludzi????
Przecież nie musiała,bo to była moja wina,że nie zgłosiłam się na czas,tym bardziej stokrotne
dzięki :)Od dawna nic nie sprawiło mi tak wielkiej radości jak te dwa drobiazgi :)
A teraz prezentuje moją nagrodę pocieszajkę :)
Kartka pergamino,na pewno komuś ją sprezentuję:)
Frywolitkowe kolczyki w ślicznym woreczku :)
A to już będzie moja biżuteria :)
Takie cudowności dostałam od Elżbiety ,która prowadzi bloga -rekodzieloeluni:):):)
poniedziałek, 27 lipca 2015
Biżuteria :)
Jak każda kobieta uwielbiam biżuterię ,szczególnie tę oryginalną i unikatową czyli robioną ręcznie !!
Kiedyś też robiłam własną ,szydełkową biżuterię ,którą nosiłam z dumą.
Odkąd "buszuję"po blogowym świecie to robię się po prostu chora..... widząc tyle pięknej
biżuterii :)Jest ona jedna jedyna w swoim rodzaju i każdą chciałabym mieć i nosić !!
Nawet oczami wyobraźni widzę do czego taka biżuteria by mi pasowała....
Skusiłam się na takie jedno cudo i po prostu jestem zachwycona , a właściwie jesteśmy zachwycone dwie ,ponieważ córce też zamówiłam ,bo jak by to było??? A mnie mamo nie zamówiłaś ?
I skończyło by się na tym ,że ratolość moja porywała by moją bransoletkę:(
A tak każda z nas ma swoją bransoletkę,w swoim ulubionym kolorze i jest ok ,prawda???
Myślę sobie jeszcze dokupić do tego kolię i komplecik będzie super :)
Córka jest chętna przygarnąć takie koralikowe kolczyki ....już się pytała o tego bloga ...??
Mam nadzieję ,że nie puści mnie z torbami....Ale cóż mama lubi biżuterię to i córki też!!
Podobno jabłko nie pada daleko od jabłoni!!!????
Na szczęście młodszą bardziej jak na razie interesują lalki Barbie :)
Oto nasza biżuteria :):):)
A taką biżuterię można znaleźć u Małgosi na jej blogu :) maniakoralikowania
Kiedyś też robiłam własną ,szydełkową biżuterię ,którą nosiłam z dumą.
Odkąd "buszuję"po blogowym świecie to robię się po prostu chora..... widząc tyle pięknej
biżuterii :)Jest ona jedna jedyna w swoim rodzaju i każdą chciałabym mieć i nosić !!
Nawet oczami wyobraźni widzę do czego taka biżuteria by mi pasowała....
Skusiłam się na takie jedno cudo i po prostu jestem zachwycona , a właściwie jesteśmy zachwycone dwie ,ponieważ córce też zamówiłam ,bo jak by to było??? A mnie mamo nie zamówiłaś ?
I skończyło by się na tym ,że ratolość moja porywała by moją bransoletkę:(
A tak każda z nas ma swoją bransoletkę,w swoim ulubionym kolorze i jest ok ,prawda???
Myślę sobie jeszcze dokupić do tego kolię i komplecik będzie super :)
Córka jest chętna przygarnąć takie koralikowe kolczyki ....już się pytała o tego bloga ...??
Mam nadzieję ,że nie puści mnie z torbami....Ale cóż mama lubi biżuterię to i córki też!!
Podobno jabłko nie pada daleko od jabłoni!!!????
Na szczęście młodszą bardziej jak na razie interesują lalki Barbie :)
Oto nasza biżuteria :):):)
A taką biżuterię można znaleźć u Małgosi na jej blogu :) maniakoralikowania
piątek, 24 lipca 2015
Obrazek :)
Od kilku miesięcy (tak dobrze czytacie) mozoliłam się z tym obrazkiem ,ale nareszcie go ukończyłam i to dosłownie na ostatnią chwilę...
Opóźnienie pracy nie było z mojej winy ,bo raz czuję się lepiej raz gorzej.I tak jestem zadowolona ,że udało mi się w ogóle dokończyć haft!
Mam nadzieję ,że spodoba się koleżance jako prezent ,zawsze chwaliła moje haftowane obrazki, które mam w domu,a jest tego sporo :) więc myślę,że przypadnie jej do gust ten który dla niej wybrałam (bukiet kwiatów ):)
Z oprawiania zrezygnowałam ,po pierwsze nie ma już czasu , a po drugie pomyślałam ,że sama zadecyduję jaka ramka bardziej jej odpowiada.Lepiej w tej kwestii dać wolną rękę ,prawda ?
Haft krzyżykowy :):)
Opóźnienie pracy nie było z mojej winy ,bo raz czuję się lepiej raz gorzej.I tak jestem zadowolona ,że udało mi się w ogóle dokończyć haft!
Mam nadzieję ,że spodoba się koleżance jako prezent ,zawsze chwaliła moje haftowane obrazki, które mam w domu,a jest tego sporo :) więc myślę,że przypadnie jej do gust ten który dla niej wybrałam (bukiet kwiatów ):)
Z oprawiania zrezygnowałam ,po pierwsze nie ma już czasu , a po drugie pomyślałam ,że sama zadecyduję jaka ramka bardziej jej odpowiada.Lepiej w tej kwestii dać wolną rękę ,prawda ?
Haft krzyżykowy :):)
piątek, 19 czerwca 2015
Życie to takie coś....
".....Kiedy Bóg zamyka drzwi to otwiera okna....."
Życie to taka nieuleczalna choroba , która długo trwa ........Ale trzeba się z tego życia cieszyć ,
bo jak napisała Agnieszka Osiecka ,a wyśpiewała Maryla Rodowicz "życie to jest bal nad balami
i nie zaproszą nas drugi raz na ten bal wcale ,prawda ???
Jesteśmy tutaj tylko raz , a często jesteśmy chciwi , zachłanni i ciągle nam mało.......
Chcemy więcej i więcej dóbr materialnych , a przecież tego wszystkiego nie zabierzemy ze sobą
do grobu !! Dostaniemy jedną jedyną sukienkę czy garsonkę i na tym koniec !? Te wszystkie
majątki zostaną tutaj.Najwyżej dzieci będą miały o co się potem sądowa...
Ostatnio mam taką wątpliwą przyjemność spotykać na swojej drodze życiowej takich
materialistów , którzy widzą koniec swojego nosa i tyle......I wiecie co ??? Jest mi ich szkoda,
bo oni nie wiedzą co to współczucie ,empatia, bezinteresowna pomoc . Przecież nigdy nie
wiadomo kiedy życie odwróci się do nas plecami i wtedy co ???
Należę do osób ,która nie potrafi przejść obojętnie obok ludzkiego nieszczęścia i wierzę ,
że takich ludzi jest więcej tylko Bóg nie postawił ich wielu na mojej drodze.....
A życie jest piękne i zachwycające jeśli dajemy też cząstkę siebie innym :)
Życie to taka nieuleczalna choroba , która długo trwa ........Ale trzeba się z tego życia cieszyć ,
bo jak napisała Agnieszka Osiecka ,a wyśpiewała Maryla Rodowicz "życie to jest bal nad balami
i nie zaproszą nas drugi raz na ten bal wcale ,prawda ???
Jesteśmy tutaj tylko raz , a często jesteśmy chciwi , zachłanni i ciągle nam mało.......
Chcemy więcej i więcej dóbr materialnych , a przecież tego wszystkiego nie zabierzemy ze sobą
do grobu !! Dostaniemy jedną jedyną sukienkę czy garsonkę i na tym koniec !? Te wszystkie
majątki zostaną tutaj.Najwyżej dzieci będą miały o co się potem sądowa...
Ostatnio mam taką wątpliwą przyjemność spotykać na swojej drodze życiowej takich
materialistów , którzy widzą koniec swojego nosa i tyle......I wiecie co ??? Jest mi ich szkoda,
bo oni nie wiedzą co to współczucie ,empatia, bezinteresowna pomoc . Przecież nigdy nie
wiadomo kiedy życie odwróci się do nas plecami i wtedy co ???
Należę do osób ,która nie potrafi przejść obojętnie obok ludzkiego nieszczęścia i wierzę ,
że takich ludzi jest więcej tylko Bóg nie postawił ich wielu na mojej drodze.....
niedziela, 7 czerwca 2015
Prezenty:)
Lubię dostawać prezenty ,a Wy? Co za głupie pytanie, kto nie lubi , prawda? Ale wiecie co, ja od dostawania prezentów wole je ...dawać !!
Uwielbiam patrzeć na ten błysk szczęścia i autentyczny zachwyt w oczach osoby obdarowanej.Jest to bezcenne doświadczenie :)Dlatego moich przyjaciół, znajomych ,rodzinę (nie koniecznie w tej akurat kolejności ) obdarowuję moimi pracami. Wiadomo ,że prace manualne wymagają czasu ,dlatego staram się z wyprzedzeniem planować,co ,komu i na kiedy mam zrobić !!!!
Ostatni musiałam zmobilizować się i dokończyć dwie serwetki szydełkowe w radosnym , żółtym kolorze ,akurat taki kolor tylko miałam jak zaczynałam serwetki , ale wiem ,że koleżanka taki kolor lubi .
Mam w zwyczaju słuchać, które z moich prac podobają się ,wtedy wiem co komu podarować :)
Dwie dlatego, że to podwójne święto :Imieniny i Urodziny obchodzi koleżanka jednego dnia .Pamiętam jak jej mąż skomentował to ,że ma mniej o jeden prezent do kupienia!!?? Faceci!! Powinien kupić dwa ,no nie?
Muszę też przyłożyć się do haftu bo ...Anny już nie długo , a tam jeszcze trochę tych krzyżyków na obrazku brakuje.....
Oto moje serwetki , oceńcie same czy spodoba się prezent :)
Uwielbiam patrzeć na ten błysk szczęścia i autentyczny zachwyt w oczach osoby obdarowanej.Jest to bezcenne doświadczenie :)Dlatego moich przyjaciół, znajomych ,rodzinę (nie koniecznie w tej akurat kolejności ) obdarowuję moimi pracami. Wiadomo ,że prace manualne wymagają czasu ,dlatego staram się z wyprzedzeniem planować,co ,komu i na kiedy mam zrobić !!!!
Ostatni musiałam zmobilizować się i dokończyć dwie serwetki szydełkowe w radosnym , żółtym kolorze ,akurat taki kolor tylko miałam jak zaczynałam serwetki , ale wiem ,że koleżanka taki kolor lubi .
Mam w zwyczaju słuchać, które z moich prac podobają się ,wtedy wiem co komu podarować :)
Dwie dlatego, że to podwójne święto :Imieniny i Urodziny obchodzi koleżanka jednego dnia .Pamiętam jak jej mąż skomentował to ,że ma mniej o jeden prezent do kupienia!!?? Faceci!! Powinien kupić dwa ,no nie?
Muszę też przyłożyć się do haftu bo ...Anny już nie długo , a tam jeszcze trochę tych krzyżyków na obrazku brakuje.....
Oto moje serwetki , oceńcie same czy spodoba się prezent :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































