Życie to taka nieuleczalna choroba , która długo trwa ........Ale trzeba się z tego życia cieszyć ,
bo jak napisała Agnieszka Osiecka ,a wyśpiewała Maryla Rodowicz "życie to jest bal nad balami
i nie zaproszą nas drugi raz na ten bal wcale ,prawda ???
Jesteśmy tutaj tylko raz , a często jesteśmy chciwi , zachłanni i ciągle nam mało.......
Chcemy więcej i więcej dóbr materialnych , a przecież tego wszystkiego nie zabierzemy ze sobą
do grobu !! Dostaniemy jedną jedyną sukienkę czy garsonkę i na tym koniec !? Te wszystkie
majątki zostaną tutaj.Najwyżej dzieci będą miały o co się potem sądowa...
Ostatnio mam taką wątpliwą przyjemność spotykać na swojej drodze życiowej takich
materialistów , którzy widzą koniec swojego nosa i tyle......I wiecie co ??? Jest mi ich szkoda,
bo oni nie wiedzą co to współczucie ,empatia, bezinteresowna pomoc . Przecież nigdy nie
wiadomo kiedy życie odwróci się do nas plecami i wtedy co ???
Należę do osób ,która nie potrafi przejść obojętnie obok ludzkiego nieszczęścia i wierzę ,
że takich ludzi jest więcej tylko Bóg nie postawił ich wielu na mojej drodze.....
















