Tak na szybciutko udało mi się wyszyć kilka kartek w tym roku :)
Oto moje dzieła , jedne są robione haftem matematycznym ,
drugie haftem krzyżykowym !
Ostatnio dostałam turbo przyspieszenia i publikuję post za postem :)
Niestety czas mnie goni i to dosłownie ! Ostatnio z czasem jestem na bakier.
Prezentuje moje świąteczne tworki
Serweta Gwiazda
Aniołki na choinkę :)
Tym razem z niebieską nitką :)
Jak do tej pory to był największy koszyk w mojej karierze jaki uplotłam z zacnego materiału czyli gazet ! Był problem , ponieważ nie posiadałam odpowiedniej formy, a ja tak w powietrzu pleść nie umiem .... No , ale od czego ma się Pana Męża :):)
Dostał chłop zlecenie na skrzynkę o takich i takich wymiarach i po kłopocie. Wziął mąż deski do kuzyna stolarza , wyciął , skleił , zbił , wyszlifował i niech baba czyli ja plecie sobie , a jemu da w spokoju oglądać telewizję ! Więc plotłam sobie ten koszyczek i wyszło takie coś dużego .
Koszyczek ma wymiary 25 cm na 35 cm i wysoki jest na 25 cm , taki chciała Dorota do , której powędrował koszyk . Jak się dowiedziałam pasuje idealnie . Jest nie malowany , ponieważ nowa właścicielka sama chce sobie go pomalować na odpowiedni kolor :)
Od Doroty dostałam za koszyczek materiały do robótek oraz cudną chustę , bardzo mi się podoba , tym bardziej , że jest w moich kolorach :) Dziękuje Dorota :)
Jakiś czas temu zostałam poproszona przez panią , która prowadzi u nas świetlicę środowiskową , abym dała jakiś świąteczny pomysł . Po zastanowieniu padło na choinki z organzy, pomyślałam , że dzieci i seniorzy , którzy mają uczestniczyć w zajęciach na pewno sobie dadzą radę.
Byłam tylko raz pokazać co i jak robić z tymi stożkami, materiałem , koralikami . Na zajęciach było dużo uciechy i zabawy , miny nie do uwierzenia , że to JA zrobiłam /zrobiłem !! Pomysł przypadł do gustu i teraz same dzieci produkują choinki na kiermasz.
Cieszę się , że mój pomysł wypalił :):)
Choinka z Organzy
Tak wyglądała moja choinka :)
Chciałam wszystkim serdecznie podziękować , którzy obejrzeli prace córki
na jej blogu i zostawili komentarz.... czytała z wypiekami na twarzy :):)
Ja już wiem do kogo powędruje mój haft ze Świętą Rodziną :)
Teraz chcę pokazać w całej okazałości nagrodę w moim Candy na 100 post .
Losowanie odbyło się tradycyjnie, czyli miseczka jako bęben losujący i ręka :):)
A szczęściarą zostaje ...
Gratuluje :) Adres gdzieś mam :)
Dziękuję wszystkim za udział w mojej zabawie , lubię obdarowywać innych :)
Haft krzyżykowy to moje pierwsze zetknięcie się z rękodziełem , byłam wtedy jeszcze młodszą nastolatką , dlatego mam do niego sentyment :)
Wiadomo przez lata uzbierała się cała kupka wyhaftowanych obrazów o różnej tematyce i aż żal , aby nadal tkwiły na dnie szafy zapomniane , prawda? Niech ujrzą światło dzienne !
Bardzo , ale to bardzo ucieszyłam się, kiedy odezwała się do mnie Aga z pytaniem czy nie mam jakiegoś haftu ze Świętymi osobami . Widziała haft ze Świętą Rodziną , który przygotowałam w moim Candy :) Kto się nie zapisał jeszcze to serdecznie zapraszam :) A wracając do tematu ... i owszem dysponowałam haftem Matki Boskiej , który dłuższy czas przeleżał w szafie ( właściwie lata !) , a że Agnieszce przypadł obrazek do gustu , to zdecydowałyśmy się na wymiankę !
I tak oto tym sposobem mój haft znalazł nowy dom , z czego jestem zadowolona .
Matka Boska wisi w pokoju córki Agnieszki i to one wybrały ramkę . Muszę przyznać , że bardzo gustowną . Sama pewnie bym też taką dała:):)
Dziękuję za wymiankę z serca :)
Pozwoliłam sobie pożyczyć zdjęcia od Agi
Tak wyglądał haft u mnie przed oprawą.
Oprawa dodaje niepowtarzalnego uroku obrazkowi :)
Z prezentów od Agnieszki jestem bardzo zadowolona , ponieważ dostałam dokładnie to co chciałam . Jak widać każda strona jest usatysfakcjonowana , a to najważniejsze !
Jeśli ktoś by chciał taki haft , to chętnie zrobię ... tylko nie zaraz !!
Moje młodsze dziecko dzisiaj mnie dobiło..... muszę przyznać , że ma zdolności po mnie co nie zdarza się z pokolenia na pokolenie, ale ja już pomału nie mogę ogarnąć tego całego jej twórczego bałaganu. Wiadomo dziś sobota , więc wysprzątałyśmy ze starszą córką dom na niedzielę , wchodzę do kuchni , a tam na stole , na podłodze i pod stołem cały warsztat twórczy i powstaje renifer na okno jak raczyła mnie oświecić moja ratolość ! Z godzinę prosiłam ją , aby posprzątała po sobie i ... nic ! Więc zdenerwowana mówię " poskarżę na Ciebie do taty ".
A córka do mnie z takim tekstem : I co będziesz mnie karać za kreatywność ??
Szczeka mi opadła ........ i nadal leży na podłodze ! Ma swojego bloga , kto chce niech zajrzy i oceni TĘ KREATYWNOŚĆ :)
Postanowiłam upleść okrągłe koszyczki z materiałowym dnem . Muszę przyznać , że plecie się je wygodniej niż kwadratowe .... wiadomo okrągłe nie maja kantów , które trzeba pilnować :):) Siedziałam wieczorami i zwijałam "te papierki " tu czytać rurki :) jak ten świstak w reklamie czekolady ! Lubię to robić , więc szło mi bardzo sprawnie to zwijanie materiału potrzebnego do plecenia koszyczków tudzież innych wyrobów z papierowej wikliny :)
Powstały dwa koszyczki , takie szaraczki, które powędrowały do Anetty na ogarnięcie bałaganu:) Mam nadzieje , że się przydadzą .
W ramach tej naszej wymianki , ja wysłałam koszyczki , a Anetta podarowała mi trochę "przydasiów ". W ten prosty sposób oby dwie jesteśmy bardzo zadowolone .
Dziękuję z serca :)
Moje okrągłe koszyczki
A to prezenty od Anetty z bloga Jamiołowo :)
A z kolorowanki bardzo ucieszyła się córcia :)
Zrobiłam też mały okrągły koszyczek , ale ten już pomalowałam lakierobejcą.
Ciągle bawię się w zwijanie rurek , więc powstaną nowe koszyczki !