Żebyście widziały dzisiaj radość mojego dziecka.....Chciałabym tak umieć się jeszcze
cieszyć jak potrafią cieszyć się tylko dzieci....,niestety z czasem gdzieś zanika w nas ta umiejętność !?
A szkoda, prawda ??
Wielką radość sprawiła mojej córce blogowa koleżanka Marzenka , która podarowała
jej piękne pudełko ,w jej ulubionych kolorach i z ...koteczkiem na wierzchu :) Urocze pudełko :)
Przez cały wieczór biega po domu i podstawia nam pudełko pod nos z tym samym
pytaniem " Piękne ,prawda ???"
Sama radość patrzeć na radość swojego dziecka :)
A oto i sprawca całego zamieszania :)
Jak widać nawet jej do dywanu pasuje ......
Pudełko dostałam od Marzenki z bloga :sennyocean.blogspot.com
Dziękuję i na pewno się zrewanżuję :):)
Na tym blogu będę opisywać codzienne problemy i radości mojego życia.To blog o rękodziele, podróżach i książkach :)
Obserwatorzy
wtorek, 20 października 2015
piątek, 16 października 2015
Problemy !
Jeśli mam problemy ( a kto ich nie ma ?) to staram się je rozwiązywać,jeśli brakuje mi pieniędzy na schabowy -jem sam chleb,popijając wodą i uważam to nie za dopust boży ,a za rzecz zupełnie normalną.Niestety nie wszystkie problemy dają się rozwiązać i tu jest "pies pogrzebany "....
Tak jak każdy normalny mieszkaniec naszego globu wolę luksus niż biedę, ale do wszystkiego
potrafię się przystosować (prawie,bo do bólu-nie ). Byle życie miało sens,mimo bólu,cierpienia,byle wciąż iść,a nawet jeśli się da to biec,do przodu!
Ale ile można cierpieć ...no ile ????Znów czeka mnie zabieg, który ma mnie cudownie ozdrowić !
Oby ! Najlepiej było by uciąć głowę i po problemie.Niestety z prostego powodu tak się nie da, bo ta głowa jest potrzebna do życia! Chcę normalnie żyć i spełniać swoje marzenia :podróżować :):)
Na operacje zgodziłam się od razu,nie chciałam słuchać:jak ,co ,gdzie...lepiej nie wiedzieć.
Nie wiedza w tym wypadku to błogosławieństwo.Dlatego od dawna nie czytam ulotek dołączonych
do lekarstw, po co się dodatkowo denerwować ,prawda ?

Moje motto to: " Nawet po najczarniejszej nocy wstaje dzień" i tego będę się trzymać :):
Pozdrawiam wszystkich i trzymajcie kciuki....w odpowiednim kierunku :):)
Skalne Pleso (Słowacja )
Tak jak każdy normalny mieszkaniec naszego globu wolę luksus niż biedę, ale do wszystkiego
potrafię się przystosować (prawie,bo do bólu-nie ). Byle życie miało sens,mimo bólu,cierpienia,byle wciąż iść,a nawet jeśli się da to biec,do przodu!
Ale ile można cierpieć ...no ile ????Znów czeka mnie zabieg, który ma mnie cudownie ozdrowić !
Oby ! Najlepiej było by uciąć głowę i po problemie.Niestety z prostego powodu tak się nie da, bo ta głowa jest potrzebna do życia! Chcę normalnie żyć i spełniać swoje marzenia :podróżować :):)
Na operacje zgodziłam się od razu,nie chciałam słuchać:jak ,co ,gdzie...lepiej nie wiedzieć.
Nie wiedza w tym wypadku to błogosławieństwo.Dlatego od dawna nie czytam ulotek dołączonych
do lekarstw, po co się dodatkowo denerwować ,prawda ?

Moje motto to: " Nawet po najczarniejszej nocy wstaje dzień" i tego będę się trzymać :):
Pozdrawiam wszystkich i trzymajcie kciuki....w odpowiednim kierunku :):)
Skalne Pleso (Słowacja )
czwartek, 15 października 2015
Karczochowe bombki
Dziś będzie krótko. Będzie więcej do oglądania , niż do czytania ,ponieważ dopadło mnie jakieś paskudne choróbsko i od kilku dni sypiam z "Panem Grypą" ,a mąż z "Panią Grypą " i jesteśmy ogólnie rozbici i nie do życia :( :(
Bombki zrobiłam trochę wcześniej , ale nie było kiedy pokazać, bo zdjęcia" chodziły" z telefonem córki :):) Część bombek już podarowałam i trafiły do nowych właścicieli, a reszta czeka na podarowanie .....
Bombki zrobiłam trochę wcześniej , ale nie było kiedy pokazać, bo zdjęcia" chodziły" z telefonem córki :):) Część bombek już podarowałam i trafiły do nowych właścicieli, a reszta czeka na podarowanie .....
poniedziałek, 5 października 2015
Nasi ulubieńcy
Uwielbiam wszystkie zwierzaki,ale zdecydowanie jestem kociarą :)
Przez nasz dom przewinęło się masę zwierząt ,ale moimi faworytami zawsze są koty.
Po prostu je kocham !To ich łaszenie się,przymilanie no i cudowne mruczenie ....
Od kilku miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką ( mąż trochę mniej,
ale kto tam będzie na niego zwracał uwagę ) rudego sierściucha :)
Kot (bo to jest Pan kot ) jest tylko mój....czego córki nie mogą przeżyć !!
Ponieważ kot przychodzi do mnie sam, z nie przymuszonej woli, a przed nimi
zmyka gdzie pieprz rośnie, ale ja go nie męczę tak jak one.....
Zawsze też Pańcia dla swojego kotka ma jakiś smakołyk co na pewno szalę sympatii
kota przechyla w jej stronę:)
Wystarczy ,że siądę w fotelu ,a mój kiciuś siedzi już na moich kolanach,mości się
przez dłuższą chwilę,aż się ułoży i ....zaczyna się muzyka dla moich uszu -Jego
mruczenie ,które uwielbiam !
Śmieję się ,że jest to moje lekarstwo ,ponieważ lekarz zalecił mi spokój.
Więc tak sobie siedzę i głaszczę kota z włosem i pod włos...
Polecam to najtańsze lekarstwo i bez skutków ubocznych :):) Sprawdziłam :)
A to mój Feluś
A teraz chciałam podziękować Dorocie z bloga : dorotamakota.blogspot.com
to tak tematycznie mi się zgrało :) za śliczne kartki ,które od niej dostałam :)
Oto one,proszę podziwiać !!
Przez nasz dom przewinęło się masę zwierząt ,ale moimi faworytami zawsze są koty.
Po prostu je kocham !To ich łaszenie się,przymilanie no i cudowne mruczenie ....
Od kilku miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką ( mąż trochę mniej,
ale kto tam będzie na niego zwracał uwagę ) rudego sierściucha :)
Kot (bo to jest Pan kot ) jest tylko mój....czego córki nie mogą przeżyć !!
Ponieważ kot przychodzi do mnie sam, z nie przymuszonej woli, a przed nimi
zmyka gdzie pieprz rośnie, ale ja go nie męczę tak jak one.....
Zawsze też Pańcia dla swojego kotka ma jakiś smakołyk co na pewno szalę sympatii
kota przechyla w jej stronę:)
Wystarczy ,że siądę w fotelu ,a mój kiciuś siedzi już na moich kolanach,mości się
przez dłuższą chwilę,aż się ułoży i ....zaczyna się muzyka dla moich uszu -Jego
mruczenie ,które uwielbiam !
Śmieję się ,że jest to moje lekarstwo ,ponieważ lekarz zalecił mi spokój.
Więc tak sobie siedzę i głaszczę kota z włosem i pod włos...
Polecam to najtańsze lekarstwo i bez skutków ubocznych :):) Sprawdziłam :)
A to mój Feluś
A teraz chciałam podziękować Dorocie z bloga : dorotamakota.blogspot.com
to tak tematycznie mi się zgrało :) za śliczne kartki ,które od niej dostałam :)
Oto one,proszę podziwiać !!
piątek, 25 września 2015
Niespodzianka
Kilka tygodni temu wpadłam na fajny ,jak się później okazało pomysł ! Często my z chorobą "niespokojnych rąk " ciągle musimy coś dłubać ,a że ja nie jestem inna ,to coraz więcej powstaje moich prac ,z którymi nie wiem co zrobić :(:(
Rodzina i przyjaciele obdarowani wszelakim rękodziełem mojego autorstwa ,więc jak dopadnie mnie wena twórcza to nie wiem ,co z tymi moimi pracami robić ??Chować po szafach ,czy co ?
Dlatego ogłosiłam na moim blogu ,że chcę wymienić moje prace na inne prace!!
Dogadałyśmy się z Marzenką z bloga ŚWIAT CIENI i wymieniły swoimi pracami !
Dostałam od niej śliczną niespodziankę i aż mi dech zaparło jak otworzyłam przesyłkę , w której było bardzo starannie wykonane pudełeczko w moich ulubionych kolorach plus kilka drobiazgów :)
Pudełeczko będzie mi służyć jako szkatułka na biżuterię :)
Dziękuję serdecznie za wszystko :)
Moja mama zawsze mówiła,że dobro ,które dajemy wraca do nas stokrotnie! I myślę ,że to prawda !
Oto co dostałam od Marzenki :)
Takie cudowności pokazuje na swoim blogu sennyocean.blogspot.com
A ja myślę ,że nie będzie to ostatnia wymianka jaką zorganizowałam :) Jak naprodukuje" wszelakiego dobra" to znów coś wystawie i niech idzie do nowych właścicieli cieszyć oczy i....duszę :)
Rodzina i przyjaciele obdarowani wszelakim rękodziełem mojego autorstwa ,więc jak dopadnie mnie wena twórcza to nie wiem ,co z tymi moimi pracami robić ??Chować po szafach ,czy co ?
Dlatego ogłosiłam na moim blogu ,że chcę wymienić moje prace na inne prace!!
Dogadałyśmy się z Marzenką z bloga ŚWIAT CIENI i wymieniły swoimi pracami !
Dostałam od niej śliczną niespodziankę i aż mi dech zaparło jak otworzyłam przesyłkę , w której było bardzo starannie wykonane pudełeczko w moich ulubionych kolorach plus kilka drobiazgów :)
Pudełeczko będzie mi służyć jako szkatułka na biżuterię :)
Dziękuję serdecznie za wszystko :)
Moja mama zawsze mówiła,że dobro ,które dajemy wraca do nas stokrotnie! I myślę ,że to prawda !
Oto co dostałam od Marzenki :)
Takie cudowności pokazuje na swoim blogu sennyocean.blogspot.com
A ja myślę ,że nie będzie to ostatnia wymianka jaką zorganizowałam :) Jak naprodukuje" wszelakiego dobra" to znów coś wystawie i niech idzie do nowych właścicieli cieszyć oczy i....duszę :)
niedziela, 13 września 2015
Cuda frywolitkowe
Od zawsze podobały mi się frywolitkowe serwetki :) Próbowałam swoich sił w tej dziedzinie ,ale z marnym skutkiem... Może dlatego ,że nie miałam kogoś kto przekazał by mi najistotniejsze szczegóły tej techniki. Zawsze wolę zobaczyć jak ktoś robi ,przyjrzeć się ,podpatrzyć ,ponieważ jestem wzrokowcem i wtedy potrafię nauczyć się danej techniki ,bo coś tam Bozia talentu dała ,więc" łapię" o co chodzi :) Ale jak na razie frywolitka to dal mnie czarna magia i już !!!
Odwiedzam często bloga Kazi ,która frywolitkę ma w jednym palcu ,a właściwie czółenko....i zachwycam się jej pracami.!!! Są piękne ,ja jestem w jej pracach zakochana :)
Od niedawna mam przyjemność podziwiać jej pracę ,ponieważ umówiłyśmy się na wymiankę i dostałam frywolitkowe cuda.Śliczną serwetkę ,którą co kilka dni przekładam w inne miejsce ,bo nie wiem na jakie się w końcu zdecydować .? Gdzie serwetka najbardziej pasuje....
Gwiazdeczkę (już podarowana w prezencie ) oraz frywolitkowy różaniec ! Przepiękny :)
Zresztą kto jeszcze nie widział Kazi cudeńków niech zajrzy na jej bloga
htt:/mojeprace.blogspot.com
A to moja cudowna frywolitkowa serwetka :) Dziękuję Kaziu :)
Odwiedzam często bloga Kazi ,która frywolitkę ma w jednym palcu ,a właściwie czółenko....i zachwycam się jej pracami.!!! Są piękne ,ja jestem w jej pracach zakochana :)
Od niedawna mam przyjemność podziwiać jej pracę ,ponieważ umówiłyśmy się na wymiankę i dostałam frywolitkowe cuda.Śliczną serwetkę ,którą co kilka dni przekładam w inne miejsce ,bo nie wiem na jakie się w końcu zdecydować .? Gdzie serwetka najbardziej pasuje....
Gwiazdeczkę (już podarowana w prezencie ) oraz frywolitkowy różaniec ! Przepiękny :)
Zresztą kto jeszcze nie widział Kazi cudeńków niech zajrzy na jej bloga
htt:/mojeprace.blogspot.com
A to moja cudowna frywolitkowa serwetka :) Dziękuję Kaziu :)
piątek, 11 września 2015
Żmudna ,ale relaksująca praca
Ostatnio potrzebowałam mało myślącego zajęcia ,więc siedziałam i składałam...składałam i jeszcze raz składałam karteczki z origami .Jest to bardzo pracochłonne i czasochłonne zajęcia ,ale można z tej japońskiej sztuki składania papieru wyczarować cuda .Zresztą zobaczcie sami ,czyż nie fajne wyszły mi łabędziątka ???
Potrzebowałam jakiejś dekoracji do sklepu na wystawę, więc pomyślałam ,że to będzie bardzo oryginalna i fajna dekoracja.Prezentuje tylko same łabędzie ,ale wierzcie mi ,że dekoracja w oknie przyciąga oko :):) .I o to chodziło !!
Potrzebowałam jakiejś dekoracji do sklepu na wystawę, więc pomyślałam ,że to będzie bardzo oryginalna i fajna dekoracja.Prezentuje tylko same łabędzie ,ale wierzcie mi ,że dekoracja w oknie przyciąga oko :):) .I o to chodziło !!
czwartek, 3 września 2015
Kto chętny?
Kto chętny ,aby się wymienić własnymi pracami ??
Pomyślałam sobie ,że ja akurat umie robić takie rękodzieło ,a ktoś inne i,że
chętnie wymienię się z dwoma osobami !
Jestem chętna przygarnąć biżuterię ,ozdobne kartki lub inne cudo ręcznie robione ,którego ja akurat nie umiem robić :):)
Jeśli jest ktoś chętny niech pisze na adres mailowy.
Do przygarnięcia jest szydełkowy hipopotam :)
I dwie szydełkowe serwetki w kolorze białym i ecri :):)
Pomyślałam sobie ,że ja akurat umie robić takie rękodzieło ,a ktoś inne i,że
chętnie wymienię się z dwoma osobami !
Jestem chętna przygarnąć biżuterię ,ozdobne kartki lub inne cudo ręcznie robione ,którego ja akurat nie umiem robić :):)
Jeśli jest ktoś chętny niech pisze na adres mailowy.
Do przygarnięcia jest szydełkowy hipopotam :)
I dwie szydełkowe serwetki w kolorze białym i ecri :):)
niedziela, 23 sierpnia 2015
Leczenie i odpoczynek
Kilka tygodni temu miałam przyjemność leczyć się i odpoczywać w małym ,ale bardzo urokliwym uzdrowisku leżącym w Beskidzie Niskim. W koło góry,lasy,cisza,świeże powietrze i duuuużo wolnego czasu :) Z którym bywało,że nie wiedziałam co zrobić !!!! Szkoda ,że w domu nie ma takiego wolnego popołudnia i nic nie robienia,prawda??
Śmieję się ,że dzięki NFZ i ZUS-owi zwiedziłam już sporą część naszego kraju ,choć przyznam szczerze ,że wolałabym podróżować z własnej i nie przymuszonej woli .To był już mój któryś pobyt z kolei więc z grubsza wiedziałam jak to wygląda.Ale zawsze jest to nowe otoczenie,nowi ludzie i nowe sytuacje.Tym razem nie narzekam ,dobrałyśmy się jak "w korcu maku",było na 4 i każda inna.Jak to jedna z nas zauważyła,że równowaga w przyrodzie jest zachowana ,bo dwie idą wieczorem na dansing ,a dwie na mszę :) Byłam w tej pierwszej ,wieczornej kategorii czyli dansingowej.Niestety byłam tylko parę razy,ponieważ mój kręgosłup stanowczo sprzeciwiał się i obcasom i tanecznym wygibasom (o nawet mi się zrymowało ).
Zawsze twierdzę,że na te wieczorne zabiegi powinna zajrzeć komisja.....o na pewno wiele rent zostało by cofniętych,po prostu cud-wszyscy ozdrowieni, a rano wiele osób ledwo ,ledwo wlecze się na zabiegi :)
Jestem w tej młodszej kategorii wiekowej, więc denerwuje mnie nieustanne nagabywanie o nr telefonu,zaproszenia na kawę czy dansing.Czasami to ciężko siąść spokojnie na ławce i poczytać !!
Lubię słuchać muzyki więc często spacerowałam słuchając ulubionych stacji radiowych przez słuchawki więc łącze dwie przyjemności razem ,a i dzięki tamu mam spokój...Tym razem naprawdę dużo "schodziłam " kilometrów,czas szybko leciał ,a i widoki piękne :)
Wróciłam do domu co no nie co "naprawiona " i z podładowanymi akumulatorami !
A na koniec kilka fotek
Śmieję się ,że dzięki NFZ i ZUS-owi zwiedziłam już sporą część naszego kraju ,choć przyznam szczerze ,że wolałabym podróżować z własnej i nie przymuszonej woli .To był już mój któryś pobyt z kolei więc z grubsza wiedziałam jak to wygląda.Ale zawsze jest to nowe otoczenie,nowi ludzie i nowe sytuacje.Tym razem nie narzekam ,dobrałyśmy się jak "w korcu maku",było na 4 i każda inna.Jak to jedna z nas zauważyła,że równowaga w przyrodzie jest zachowana ,bo dwie idą wieczorem na dansing ,a dwie na mszę :) Byłam w tej pierwszej ,wieczornej kategorii czyli dansingowej.Niestety byłam tylko parę razy,ponieważ mój kręgosłup stanowczo sprzeciwiał się i obcasom i tanecznym wygibasom (o nawet mi się zrymowało ).
Zawsze twierdzę,że na te wieczorne zabiegi powinna zajrzeć komisja.....o na pewno wiele rent zostało by cofniętych,po prostu cud-wszyscy ozdrowieni, a rano wiele osób ledwo ,ledwo wlecze się na zabiegi :)
Jestem w tej młodszej kategorii wiekowej, więc denerwuje mnie nieustanne nagabywanie o nr telefonu,zaproszenia na kawę czy dansing.Czasami to ciężko siąść spokojnie na ławce i poczytać !!
Lubię słuchać muzyki więc często spacerowałam słuchając ulubionych stacji radiowych przez słuchawki więc łącze dwie przyjemności razem ,a i dzięki tamu mam spokój...Tym razem naprawdę dużo "schodziłam " kilometrów,czas szybko leciał ,a i widoki piękne :)
Wróciłam do domu co no nie co "naprawiona " i z podładowanymi akumulatorami !
A na koniec kilka fotek
niedziela, 9 sierpnia 2015
Szydełko i ja
Nie dawno miałam taki wolniejszy, przeznaczony tylko dla mnie czas ,
który przeznaczyłam na to co najbardziej lubię czyli moje hobby.
Miałam się leczyć ,wypoczywać i ... coś zrobić z nadmiarem wolnego
czasu, którego było moc (chciała bym ,aby tak w domu było:))
Tym razem wpadło mi do ręki szydełko i wyczarowałam dwie ,
śliczne serwetki! Robiłam je pierwszy raz więc bardzo ciekawa byłam
efektu końcowego.
Jedna już znalazła swoją właścicielkę , a druga zapewne nie długo
znajdzie :)
niedziela, 2 sierpnia 2015
Candy i niespodzianka
Często buszuję po blogach i któregoś razu znalazłam wiadomość ,że jest candy...nie bardzo wiedziałam jak zrobić ,aby zapisać się ,ale wystarczyło zgłosić chęć swojego udziału w komentarzu więc zgłosiłam.Pomyślałam sobie "raz kozie śmierć" ,można było jeszcze umieścić banerek na swoim blogu ,ale wierzcie mi,że to przekraczało moje zdolności
komputerowe !!!
Córka jak widzi ,że ją wołam i ZNÓW coś chce ucieka z krzykiem...I małpę można wiele rzeczy nauczyć ,ale musi mieć kto ją tego nauczyć,prawda ??
Zgłosiłam się więc do zabawy i ....pojechałam na 3 tygodnie się leczyć.U nas owszem był komputer ,ale jakiś przedpotopowy.Kiedy chciałam wejść na Firefox to mi mówiło ,że należy zainstalować taką przeglądarkę , a z Google nie mogłam się zalogować !!Owszem udało mi się kiedyś dorwać do "normalnego"komputera, ale tam był liczony czas i za czym poczytałam co dziewczyny nowego piszą to skończył mi się czas i już poczty mail nie zdążyłam nawet otworzyć .Machnęłam na to wszystko ręką i już nie korzystałam ze zdobyczy techniki xx wieku ,bo albo ja jestem za głupia ,albo ona za mądra :):):) A wszystko to wina męża sknery ,ponieważ nie chciał mi dać swojego "wypieszczonego"laptopa ,często się śmieje ,że to jego trzecie dziecko !?
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło !!!Po powrocie pierwsze przeglądałam swoje poczty,tak tak liczba mnoga,starą mamy razem z Panem Mężem ponad 10 lat, drugą córka założyła mi tworząc bloga, a trzecią założyłam sobie sama,tylko na litość Boską nie pytajcie mnie jak to zrobiłam, to było napisać ,tu zatwierdzić ,tam wpisać hasło i jest !!!
No ,ale nie o tym miałam pisać więc wracając do tematu otwieram jedną z wiadomości, a tu wygrałam nagrodę pocieszajkę (takiej nagrody to ja życzę każdemu) ,odpisałam podając adres , a dopiero później weszłam na tego bloga i okazało się ,że nie odpisywałam i nagroda została przekazana komu innemu .
Szkoda,ale widocznie tak musiało być a tu.....druga niespodzianka!!Ela u której wygrałam odpisała,że jednak wyśle mi prezent i jak tu nie wierzyć w dobroć ludzi????
Przecież nie musiała,bo to była moja wina,że nie zgłosiłam się na czas,tym bardziej stokrotne
dzięki :)Od dawna nic nie sprawiło mi tak wielkiej radości jak te dwa drobiazgi :)
A teraz prezentuje moją nagrodę pocieszajkę :)
Kartka pergamino,na pewno komuś ją sprezentuję:)
Frywolitkowe kolczyki w ślicznym woreczku :)
A to już będzie moja biżuteria :)
Takie cudowności dostałam od Elżbiety ,która prowadzi bloga -rekodzieloeluni:):):)
komputerowe !!!
Córka jak widzi ,że ją wołam i ZNÓW coś chce ucieka z krzykiem...I małpę można wiele rzeczy nauczyć ,ale musi mieć kto ją tego nauczyć,prawda ??
Zgłosiłam się więc do zabawy i ....pojechałam na 3 tygodnie się leczyć.U nas owszem był komputer ,ale jakiś przedpotopowy.Kiedy chciałam wejść na Firefox to mi mówiło ,że należy zainstalować taką przeglądarkę , a z Google nie mogłam się zalogować !!Owszem udało mi się kiedyś dorwać do "normalnego"komputera, ale tam był liczony czas i za czym poczytałam co dziewczyny nowego piszą to skończył mi się czas i już poczty mail nie zdążyłam nawet otworzyć .Machnęłam na to wszystko ręką i już nie korzystałam ze zdobyczy techniki xx wieku ,bo albo ja jestem za głupia ,albo ona za mądra :):):) A wszystko to wina męża sknery ,ponieważ nie chciał mi dać swojego "wypieszczonego"laptopa ,często się śmieje ,że to jego trzecie dziecko !?
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło !!!Po powrocie pierwsze przeglądałam swoje poczty,tak tak liczba mnoga,starą mamy razem z Panem Mężem ponad 10 lat, drugą córka założyła mi tworząc bloga, a trzecią założyłam sobie sama,tylko na litość Boską nie pytajcie mnie jak to zrobiłam, to było napisać ,tu zatwierdzić ,tam wpisać hasło i jest !!!
No ,ale nie o tym miałam pisać więc wracając do tematu otwieram jedną z wiadomości, a tu wygrałam nagrodę pocieszajkę (takiej nagrody to ja życzę każdemu) ,odpisałam podając adres , a dopiero później weszłam na tego bloga i okazało się ,że nie odpisywałam i nagroda została przekazana komu innemu .
Szkoda,ale widocznie tak musiało być a tu.....druga niespodzianka!!Ela u której wygrałam odpisała,że jednak wyśle mi prezent i jak tu nie wierzyć w dobroć ludzi????
Przecież nie musiała,bo to była moja wina,że nie zgłosiłam się na czas,tym bardziej stokrotne
dzięki :)Od dawna nic nie sprawiło mi tak wielkiej radości jak te dwa drobiazgi :)
A teraz prezentuje moją nagrodę pocieszajkę :)
Kartka pergamino,na pewno komuś ją sprezentuję:)
Frywolitkowe kolczyki w ślicznym woreczku :)
A to już będzie moja biżuteria :)
Takie cudowności dostałam od Elżbiety ,która prowadzi bloga -rekodzieloeluni:):):)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































